@2018 Projektantem strony jest Cezary Mysera

Wszelkie kopiowanie bez zgody autora zabronione

Czy znasz swój organizm?

January 5, 2018

   Gdybym zapytał swoich znajomych czy znają swój organizm podejrzewam, że co najmniej 80% odpowiedziałaby, że tak. Przecież biegam regularnie od kilkudziesięciu miesięcy. Wykonałem/am już dużo treningów i przebiegłem/am setki kilometrów, więc z pewnością tak!

 

   Na swoim przykładzie jednak stwierdzam, że tak nie jest. W swoim życiu przebiegłem  około 20 tysięcy kilometrów. Gdy w 2013 roku mając 20 lat pobiegłem 33:56 na 10 km, gdzie drugą część dystansu pokonywałem z  dość silnym wiatrem, który wiał prosto w twarz myślałem, że za niedługo zostanę mistrzem świata. Przecież trenuję już 4 lata, wyniki mam coraz lepsze, zero kontuzji. W dodatku mam trenera, który legitymuje się życiówką 28:30 na 10km, co może pójść nie tak? Przecież znam siebie, znam swój organizm.. Najlepszym nauczycielem jest życie. Jakże inne miałem myślenie w tamtym okresie. Doznając kontuzji rok później czułem, że zawalił mi się świat. Przecież ja jestem niezniszczalny, a tu nagle ból, który paraliżuje mnie i moje bieganie. Nie ma mowy o jakimkolwiek ruchu.

   Dopiero wtedy zacząłem zmieniać wartości w życiu, uważałem, że przeszedłem metamorfozę, że wracając na ścieżki biegowe jestem inny. Tak było do momentu kiedy znów nie zadziałała u mnie pewność siebie i znajomość własnego organizmu. Przygotowując się do sezonu 2016 byłem naprawdę w gazie. Świadczyły o tym treningi jakie wykonywałem, chociażby sprawdzian 5km-16:48 czy 3km 9:14 na Miejskim stadionie w Płocku. Takie treningi sprawiały, że moje poczucie pewności wzrosło do maksimum.  Przyszedł pierwszy start na zawodach, 5km i wynik 18:37. upss coś nie pykło... ale jak to? Przecież znam swój organizm, więc co poszło nie tak? 4 godziny później tracę przytomność... Co się dzieję? Czy oby na pewno znam swój organizm? Wyciągam wnioski i wracam do biegania, po 2 dniach startuję w zawodach lokalnych, a po 4 dniach wracam do treningu pomimo jeszcze obolałego biodra. Dwa tygodnie później startuję na Szybkiej Trójce w Płocku z celem poniżej 9 min. Taki cel założyłem sobie podczas przygotowań i nie zamierzałem go zmieniać. W efekcie tempo biegu utrzymałem tylko na pierwszym kilometrze 2:58, a cały bieg skończyłem z marnym jak dla mnie wynikiem 9:19. Po tym wszystkim wyciągam kolejne wnioski, wraca mi pewność siebie, trenuję regularnie i startuję w zawodach.  Coś tam wygrywam, biegam na poziomie 35min/10km.  Wrzesień nawrót kontuzji, kolejna lekcja, ale wychodzę z niej bogatszy o kolejną wiedzę i 6 miesięcy później robię życiówkę na 10km 33:51. Czy znam swój organizm? Odpowiadam nie, nie znam. Staram się umieć słuchać własnego organizmu i samego siebie, ale nie odważę się stwierdzić, że znam swój organizm, i pomimo, że potrafię wykonać trening z taką precyzją na poszczególnych kilometrach jak poniżej:

 

 Trening z aplikacji polar flow- Bieg Ciągły II zakresu wykonany 20 września 2017roku.

poszczególne kilometry 3:58:5 , 3:58:2 , 3:58:4 , 3:57:7 , 3:59:1 , 3:58:2 , 3:57:5 , 3:57:7

 

Również znam uczucie cierpienia(...)

 

 

 

 

 

 

 

   Do czego zmierzam? Wszyscy jesteśmy ludźmi. Nie jesteśmy robotami, które wszystko mogą. We wszystkim trzeba znać umiar. Mam również jedno spostrzeżenie. Zauważyłem, że większość ludzi na swoich blogach czy fan page odnosi się do samych sukcesów, życiówek, nabijania kilometrów, używania motywujących haseł typu "Work hard, win easy" czy też może "Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą". Tyczy to się również osób, które nie mają żadnego bloga, a są po prostu "aktywnymi w sieci" . Co w przypadku, gdy coś złego się dzieje? - cisza i nie ma o tym tematu. Umiejętność przyznania się do błędu, pisanie publicznie o porażkach to sztuka, gdy potrafisz przyznać się do błędu i nie masz nic do ukrycia to jesteś w posiadaniu ogromnej siły mentalnej.


    W tym nowym roku życzę Wam, abyście również pomyśleli nad tym tematem. Skoro wasz blog, fan page czy cokolwiek innego ma motywować innych do biegania, do sportu to może warto pokazać, że sport nie jest usłany różami, w którym są same sukcesy i zwycięstwa, bo takim postępowaniem tworzycie sztuczny obraz rzeczywistości.

 

Pozdrawiam Cezary Mysera

 

 

 

 

Please reload

Wyróżnione posty

Podsumowanie Grand Prix Województwa Kujawsko- Pomorskiego 2018

November 15, 2018

1/10
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Archiwum